|
Adam: „Zamówiłem Mandalę Duszy, aby poznać bardziej samego siebie. Moje pierwsze wrażenie, gdy spojrzałem na Portret swojej Duszy było zaskoczeniem połączonym z nadzieją, że jeśli tak wygląda moja dusza to mogę wszystko. Z każdym dniem czuję się coraz lepiej. Mój stosunek do Mandali coraz bardziej jest „oswajany”. Pamiętam o niej w wielu sytuacjach. Medytuję prawie codziennie. Lubię palić świeczki i przyglądać się jej. Mogę śmiało powiedzieć, że jest moją częścią – częścią mnie. Mandala sprawiła, że zacząłem przyglądać się sobie, swojemu ciału – tak, aby zacząć je szanować. Jeżeli taki jestem w środku, to muszę też być na zewnątrz. TO DZIAŁA!!! Medytacja z Mandalą daje mi wiele radości. Lubię wytańczyć energie, które odbieram z obrazu.
Pani Iwono – energia, która stworzyła tę Mandalę jest tak piękna jak ona sama! Przesłanie, afirmacja – Wielka Prawda!!”
Ula: „Zmiany, jakie nastąpiły od kiedy Mandala pojawiła się w moim życiu:
*Pierwsze wrażenie – jakby wyresetowała się cała moja pamięć i wiedza. Pojawiła się przyjemna pustka i gdzieś w głębi poczucie, oczekiwanie na świeże, nowe, dobre uczucia;
*Interpretacja do Mandali – za każdym razem, jak ją czytam – „odczytują”, odkrywam coś nowego, pozytywnego na swój temat;
*Obraz Mandali przyciąga moją uwagę parę razy dziennie. Przeważnie skupiam się na jednym z elementów i pozwalam sobie wtedy na przepływanie myśli, emocji. I tak trwam dłuższy czas (odcinając się od otoczenia). Gdy kończy się ten stan, czuję się oczyszczona, łagodniejsza i jestem z ogromną wiarą, że poprowadzona będę dobrą drogą.
*Odkryłam (na nowo), że jeżeli gdzieś jest mi źle, mam prawo odejść. Jeżeli czuję, że otaczają mnie „chore sytuacje” i „chorzy ludzie”, mam prawo przestać w tym uczestniczyć. A możliwe jest to dzięki nowej wierze w dobre, przyjazne życie.
*Zdecydowanie zrobiłam się mniej waleczna. I zdecydowanie częściej poddaję się wewnętrznemu głosowi; tzn. – co poczuję, to robię. Bez patrzenia w odległą przyszłość. Poddaję się impulsom;
*Nastąpiło uświadomienie sobie swojej wyjątkowości, niepowtarzalności, indywidualności i dostrzeganie jak bardzo różnię się swoim optymizmem, wiarą w dobro, cieszeniem się z drobiazgów od innych;
*Pojawiła się ogromna wrażliwość na dzieci, naturę, zwierzęta (od zawsze była, ale ostatnimi laty bardzo uśpiona). A także momenty wzruszenia i poczucia absolutnego piękna, które dają siłę, wiarę, moc;
*Zaczęłam odczuwać wielką radość z przebywania sama ze sobą. Uwielbiam uśmiechać się do siebie w lustrze i czuć tę odświętność, gdy wypowiadam co rano piękne słowa afirmacji z przesłania Mandali, które napełniają mnie wdzięcznością, pokorą, ale przede wszystkim wiarą – bo szczerze i z całego serca je mówię;
*Poczułam, że jestem wolną, zdrową i mającą wszystko, co potrzeba kobietą, aby zmieniać i działać – jeśli tego właśnie pragnę.
*Jeszcze parę miesięcy temu ciągle krzyczałam na moje ciało. Miałam pretensję, czemu nie jest takie, jak kiedyś. Dałam sobie wmówić, że jest jeden kanon piękna i ja do niego zupełnie nie pasuję, ze jestem już za stara i za gruba. A teraz! Czuję się dumna ze swojego ciała, zaczęłam je podziwiać i kochać. I zrozumiałam, jak ogromny wpływ na samopoczucie ma akceptacja siebie!
*Zrozumiałam dogłębnie, że każdy jest inny i ma swoją drogę, którą się kieruje (świadomie, choć częściej nieświadomie), Kiedyś była chęć namawiania, „nawracania” innych – teraz jest wysłuchanie i świadomość, że jedynie swoim zachowaniem, swoim życiem mogę pokazać, że życie jest piękne, gdy się jest w zgodzie ze sobą;
Droga Malarko Mojej Pięknej Mandali :-) - opisałam ci mój stan emocjonalno – psychiczno – duchowy jaki jest od kiedy mam Mandalę. Chyba nigdy nie pisałam tak szczerze o swoim wnętrzu. Co jakiś czas dopisuję gwiazdki * do tej listy bardzo pozytywnych odczuć – Dziękuję!”
Jadwiga: „W trakcie tworzenia portretu czułam przypływ energii i siły (wracałam do życia). Wszystko było radosne i pogodne. Przepełniał mnie spokój, radość i optymizm – moc pozytywnej, ciepłej, wspierającej, opiekuńczej energii. Uzyskałam potwierdzenie tego, co tkwi głęboko w moim istnieniu. Symbol perły (zawartej w Mandali) jest dla mnie magiczny od „zawsze”. Patrząc na pierścionek, który noszę przywołuje mi uczucia, że jestem Perłą wyłaniającą się z głębin. Moim ulubionym kolorem stał się kolor „tęczy”, który zawiera wszystkie kolory (a jest to kolor biały). Rozchylające się płatki lotosu, są jak otwarte ramiona, które chcą otulić cały świat (wszystkich ludzi cierpiących, żyjących nieświadomie). Od dawna motywem, który przemawia do mnie jest: koło, punkt, kula, okrąg; otaczające mnie przedmioty zawierają kolor złoty – to wszystko jest w Mandali!
Zaczynam umacniać się fizycznie na naszej planecie Ziemi. Tęsknię do czegoś nowego – czystego, prawdziwego, szczerego, wolnego, żeby się wzmocnić mam wielką potrzebę bycia z osobami takimi, jak Ty Iwonko, pełnymi czystej, bezwarunkowej Miłości. "
Ewa: „Zdecydowałam się na podarowanie sobie Portretu Duszy, gdyż chciałam poprawić swój los oraz znaleźć motywację do dalszego spełnionego życia. Pierwsze wrażenie było zaskoczeniem, że tak wygląda portret mojej duszy i że jest ona tak „świeża”. Mandala na dobre zagościła w moim życiu. Prawie codziennie znajduję i odczytuję z niej coraz to inne przesłania i odczucia. Tak się utożsamiłam z przekazem zawartym w opisie, że sama o tym nie pamiętając zrealizowałam „z marszu” pierwsze zadanie do wykonania, czyli „pielgrzymkę do miejsc świętych”. Najpierw pojechałam do Medugorje, później do Ziemi Świętej – Jerozolimy. Realizuję również inne przesłania. Spotkałam wspaniałych ludzi na mojej drodze, rozwijam się, jest coraz lepiej w moim życiu. Staram się być „srebrnym dzwoneczkiem” dla innych, którzy są smutni i nieszczęśliwi, ale chcą zmieniać swoje życie na lepsze.
Kochana Iwonko! Jesteś osobą wyjątkowo dobrą, szlachetną, piękną, mądrą i wysoce profesjonalną. Przekonałam się o tym wielokrotnie. Proszę podsuwaj mi nowe rozwiązania i wskazówki. To, że ja jestem w tym miejscu na swej drodze w dużej mierze zawdzięczam Tobie! "
Kinga: „Gdy zobaczyłam swój Portret Duszy byłam zaskoczona, że Mandala jest smutna. Kolory w Mandali są bardzo duchowe, czułam powagę a nie czułam radości. Brakowało mi koloru pomarańczowego, który samą swoją obecnością wprowadza radość. Rozbolała mnie głowa, która bolała mnie przez cztery kolejne dni. Jednak teraz Mandala coraz bardziej mi się podoba. Nie uważam już, że jest smutna, tylko bardzo dostojna (królewska). Emanuje z niej powaga-dostojeństwo, energia do działania i dobro. Jeszcze nie wiem, co sądzę o swojej misji, pozostawiam to na później-daję sobie czas. Zawsze wiedziałam, że mam coś ważnego do zrobienia w życiu i że jestem mocno chroniona. Z pojawieniem się Mandali wiąże się większa odpowiedzialność, dorastanie, dojrzewanie. To nowy etap w życiu, do którego przygotowywałam się przez ostatnie lata.
Odnoszę wrażenie, że jesteś osobą, która ma za zadanie prowadzić mnie w życiu przynajmniej w tym początkowym etapie (bardzo silnie to czuję), jesteś przekaźnikiem i drogowskazem. Słucham Cię więc coraz bardziej uważnie. Dziękuję, że byłaś tak cierpliwa.”
Małgorzata: „Gdy po raz pierwszy spojrzałam na swoją mandalę, zobaczyłam drogę i koło młyńskie lub wiatrak, a następne skojarzenie - klucz. Przyznam, że musiałam się z nią oswoić, nie mówiąc o afirmacji. W ogóle była dla mnie zaskoczeniem i miałam mieszane uczucia. Z każdym dniem mandala podobała mi się coraz bardziej, także kolory zaczęły do mnie przemawiać. Nie widziałam w niej bramy, ale skojarzenie podobne – droga do przejścia, a w centrum wspaniała gwiazda. Z czasem pomogła mi podnieść poczucie własnej wartość oraz jakość myśli. Afirmację musiałam najpierw zrozumieć i w tej chwili jest moją mantrą. Mandala bardzo mi pomaga w rozwoju i myślę, że jeszcze nie jedno odkryję, za każdym razem, gdy z nią pracuję przychodzą do mnie nowe myśli.
Interpretacja generalnie przemawia do mnie, wręcz w pewnych tematach uspokoiła mnie i wyjaśniła, np. w kwestii drogi, natomiast w temacie możliwości i pomysłów twórczych jestem zdezorientowana, bo takowych (może jeszcze?) nie widzę. BARDZO CI DZIĘKUJĘ : )))”
Marta, mama Poli: „Jestem wyznawcą teorii, że to dzieci wybierają sobie rodziców. Przychodzą do nich by dać im radość, nauczyć bezwarunkowej miłości. Zjawiają się także, by udzielić im lekcji. Pola przyszła do nas 9 maja 2009 r. Jest cudownym Aniołem, który czego nie dało się ukryć od pierwszej chwili, ma temperament z piekła rodem. Od dnia narodzin manifestuje swoje jestestwo. Na początku płaczem, później krzykiem, teraz coraz częściej słowami. Jeśli każdy dostaje w życiu to z czym jest w stanie sobie poradzić, to my zmuszeni byliśmy przez pierwsze tygodnie życia naszej Małej, sprostać oczekiwaniom dziecka niezwykłego, niesztampowego. Kiedy inne noworodki spały, nasze poznawało świat, patrzyło, wyciągało rączki. Z zazdrością spoglądałam na matki, których pacholęta spały a one czytały gazetę siedząc na ławce w parku, podczas gdy ja musiałam organizować mojemu Aniołowi zabawy, godzinami do niego gaworząc. Pola nie uznawała wózka, bojkotowała też łóżeczko. Za to w chuście zasypiała wciągu minuty.
Razem z tatą Poli szukaliśmy sposobów na poznanie i zrozumienie naszego dziecka. Pomoc przyszła od Iwony Mazurek, która namalowała Poli Mandalę – Portret Duszy. Kolorowy obraz od razu przypadł naszej córci do gustu. Potrafiła kilkanaście minut wpatrywać się w niego. Zauważyliśmy, że Mandala niesamowicie ją wycisza i uspokaja. W wielkim skupieniem słucha również dołączonego do obrazu przesłania. Do dzisiaj zdarza mi się czytać Poli te słowa zamiast bajki na dobranoc. Mandala zawisła nad łóżeczkiem córki. Dzięki temu wiemy, że nasze dziecko jest blisko siebie a przy okazji nic mu nie grozi. Kilka dni temu Pola zapytała mnie - co to? - pokazując paluszkiem na kolorowy obraz. - To jest twoja Dusza córeczko, to część ciebie - powiedziałam. Chyba już czas, by zacząć mówić jej o tym czego nie da się zbadać za pomocą szkiełka i oka:) Mandala to najpiękniejszy prezent dla małego człowieka. Naprawdę. Dziękujemy :))”
Iwonka: "Wszystko zaczęło się od kalendarza i Goldenline :). Bardzo podobały mi się Mandale, które zobaczyłam. Od razu byłam ciekawa jak wyglądałaby moja Mandala, czułam, że czegoś mi brakuje w związku z tym zamówiłam mandalę. Gdy pierwszy raz spojrzałam na swój portret duszy zobaczyłam piękny, ciepły, dobry, delikatny obraz i byłam bardzo zadowolona; jeśli taka moja dusza jest to nie jestem taka zła jak myślę ;) Moja Mandala jest nieodzownym elementem codziennego mojego życia. Wisi w moim pokoju i codziennie kilka razy na nią patrzę, nie wyobrażam sobie jakby miała zniknąć. Przesłanie – interesujące i powiem szczerze dobrze rokujące :). Chciałabym raz jeszcze podziękować Ci za nią i za to że zrobiło mi się z nią lepiej w życiu.
Tworzenie Mandal było cudownym pomysłem. Jestem pod pełnym wrażeniem czynności, które tworzysz, jest w Tobie tyle dobra i szacunku dla innych ludzi. Po raz kolejny dziękuję za pomoc i ciepłe słowa, za to że są wśród nas ludzie wyjątkowi. Pozdrawiam, Iwonka"

|